“Shrekowa” reklama hotelu viralem. Sprawdzamy, jak korzystać z praw autorskich
Kompleks wypoczynkowy Osada Śnieżka opublikował w social mediach promocyjne materiały wideo, w których wykorzystano ścieżkę dźwiękową oraz dialogi z polskiej wersji filmu anonimowanego “Shrek”. Szybko zyskały one viralową popularność. Postanowiliśmy przyjrzeć się, jak wygląda tego typu procedura od strony prawa autorskiego – Proces wykorzystania znanego utworu muzycznego w reklamie jest złożony i wymaga dokładnego planowania – mówi Wirtualnemedia.pl Piotr Owsianka, content producer w VML.

Nie jest dziś łatwo stworzyć materiał promocyjny, który stanie się wiralem, dlatego twórcy reklam walczą na wszelkie możliwe sposoby o uwagę odbiorców. Często jest to sięganie po nietuzinkową formę, tak jak to było w przypadku Elements Hotel&Spa w Świeradowie-Zdroju, którego reklama stała się popularna dzięki humorystycznemu i minimalistycznemu stylowi prezentacji obiektu przez jego pracownicę.
Na humor postawili także twórcy reklamy promującej Osadę Śnieżka, kompleks wypoczynkowy położonego niedaleko Karpacza. W materiale w parze z humorem idzie nietuzinkowe wykorzystanie motywów z filmu anonimowanego “Shrek” – chodzi o ścieżkę dźwiękową, a konkretnie piosenkę “All Star” zespołu Smash Mouth oraz wybrane dialogi Shreka z osłem, czyli polski dubbing do filmu.
Na razie opublikowano dwa filmy, ale Osada Śnieżka zapowiedziała jeszcze trzeci. Wideo zostało opublikowane na TikToku, Facebooku i Instagramie (tylko. cz. II). Pierwszy film na samym TikToku ma ponad 27 tysięcy polubień oraz prawie 5,5 tysiąca udostępnień.
Redakcja Wirtualnemedia.pl nie uzyskała odpowiedzi od Osady Śnieżka odnośnie procesu tworzenia filmów oraz pozyskiwania praw autorskich. Jednak sami postanowiliśmy sprawdzić, co trzeba zrobić, żeby pójść śladami obiektu i opublikować w mediach społecznościowych promocyjne wideo, w którym chcemy użyć piosenki bądź fragmentów filmu.
– Proces wykorzystania znanego utworu muzycznego w reklamie jest złożony i wymaga dokładnego planowania. Pierwszym, kluczowym krokiem, jest ustalenie właścicieli praw do utworu, co nie zawsze jest proste ze względu na często skomplikowaną sytuację prawną i migrację praw autorskich – mówi Wirtualnemedia.pl Piotr Owsianka, content producer w VML.
Owsianka zauważa, że konieczne jest precyzyjne określenie zakresu licencji, uwzględniając takie aspekty jak okres i czas emisji, pola eksploatacji czy ewentualne ograniczenia terytorialne. Te parametry mają bezpośredni wpływ na końcową wycenę. Po wstępnej kalkulacji kosztów i ich akceptacji przez reklamodawcę, rozpoczyna się proces uzyskiwania finalnej zgody od twórców oraz formalizacja współpracy poprzez podpisanie stosownych umów.
Krzysztof Czyżewski, adwokat, wspólnik w Czyżewscy kancelaria adwokacka, mówi, że media społecznościowe typu Instagram czy TikTok mają narzędzia, dzięki którym możemy dodać muzykę do tworzonej przez nas rolki i może być to nawet przebój światowej rangi. Możemy robić to, na co pozwala nam system, czyli jeżeli np. w rolce Instagram oferuje nam bibliotekę utworów muzycznych, śmiało możemy z nich korzystać. Mamy na to zgodę, ponieważ media te są dogadane z właścicielami praw autorskich do tych materiałów i rozliczają się pomiędzy sobą, czyli finalnie twórca dostanie wynagrodzenie za użycie utworu. Jednak w przypadku wideo, które opublikowała Osada Śnieżka, wygląda to inaczej.
Potrzeba zgód na wykorzystanie muzyki i dubbingu
– Twórcy filmików, opublikowanych na TikToku absolutnie potrzebują zgody na wykorzystanie motywów z filmu “Shrek”, ponieważ ich film jest wykorzystywany komercyjnie. W filmie jest wykorzystany utwór muzyczny, a także dubbing z polskiej wersji, więc na to są potrzebne zgody – zauważa Czyżewski.
Warto być ostrożnym, jeżeli komuś przyszłoby do głowy wykorzystanie fragmentu ścieżki dźwiękowej ze zrobionym przez siebie filmem. – Na taką synchronizację należy mieć zgodę właściciela praw autorskich i praw pokrewnych. Niezależnie od samej zgody na synchronizację i takie wykorzystanie komercyjne twórca powinien otrzymywać też tantiemy za samo wyświetlanie filmu. Na YouTube wygląda to tak, że YouTube rozlicza się z ZAiKS-em, a ZAiKS z twórcami – zaznacza Czyżewski.
Należy pamiętać, że co innego rozpowszechnianie filmu, który powstał na nasz prywatny użytek, a co innego, jeżeli dzięki opublikowaniu materiałowi zarabiamy na reklamie.
– Te konkretne filmy wykorzystują muzykę oraz głosy aktorów, więc należałoby wykupić dużo różnych praw autorskich i pokrewnych i to nie za małe pieniądze. Wykupienie tych praw może i nie byłoby obligatoryjne, gdyby ktoś nagrał taki filmik w ramach żartu, na własny użytek, jednak tutaj mamy do czynienia z reklamą własnych usług, więc autor filmu zarabia na nim – wyjaśnia adwokat.
Nie da się ukryć, że pozyskiwanie zgód bywa czasochłonne. Dlatego planując kampanię reklamową z wykorzystaniem znanego utworu muzycznego, należy uwzględnić zarówno długi czas przygotowań, jak i znaczące koszty.
– Cały proces może trwać od 1-2 tygodni do nawet 3 miesięcy, przy czym należy pamiętać, że nie zawsze kończy się sukcesem – niektóre utwory mogą być niedostępne ze względu na nieuregulowany stan prawny. Jeśli chodzi o koszty, za wykorzystanie znanego utworu należy się liczyć z wydatkiem minimum 100 tys. złotych. A górna granica? Taka nie istnieje – sky is the limit – precyzuje Owsianka.
Warto mieć na uwadze, że w przypadku braku wykupienia praw autorskich, autorzy praw autorskich do ścieżki dźwiękowej oraz głosów autorów mogą żądać usunięcia filmów, przeprosi, a także odszkodowania. Jego wysokość zależy od zakresu dotychczasowego naruszenia.
Dołącz do dyskusji: “Shrekowa” reklama hotelu viralem. Sprawdzamy, jak korzystać z praw autorskich
Jesli to cos stalo sie wiralem to tylko dlatego, ze dzieciaki pokazuja sobie te filmiki jako przyklad krindzu.