SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Donald Tusk zaskoczył filmem o imigrantach. "Zagrał radykalnie o sporą stawkę"

Od kilku dni w mediach trwa ożywiona dyskusja o przyjmowaniu migrantów do Polski. Głos w sporze zabrał Donald Tusk, który zaskoczył dziennikarzy i internautów swoim wystąpieniem, odebranym jako ksenofobiczne. - Polacy muszą odzyskać kontrolę nad swoim państwem i jego granicami - stwierdził lider PO. - Tusk zagrał radykalnie, o sporą stawkę kartą i tematem, którym punkty zdobywał do tej pory Kaczyński. Jeśli przekona wyborców, że coś jest na rzeczy, to może dać cenne punkty sondażowe dla Koalicji Obywatelskiej - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl dr Krystian Dudek, specjalista od marketingu politycznego.

Donald Tusk, fot. Facebook Donald Tusk, fot. Facebook

Donald Tusk zamieścił w niedzielę na swoim profilu na Twitterze krótki film, w którym komentuje politykę migracyjną rządu PiS. - Oglądamy wstrząśnięci sceny z brutalnych zamieszek we Francji. I właśnie teraz Kaczyński przygotowuje dokument, dzięki któremu do Polski przyjedzie jeszcze więcej obywateli z państw takich jak - tu cytuję - Arabia Saudyjska, Indie, Islamska Republika Iranu, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Nigeria, czy Islamska Republika Pakistanu - mówi lider PO na nagraniu.

- Kaczyński już w zeszłym roku ściągnął z takich państw ponad 130 tysięcy obywateli - 50 razy więcej niż w 2015 r. Te wizy będzie można dostawać łatwo i szybko. I będą je rozdzielać zewnętrzne firmy, bo tak dużo jest zamówień - powiedział były premier. Jak dodał, "Kaczyński szczuje na obcych i na imigrantów, a jednocześnie chce ich wpuścić setki tysięcy, i to właśnie z takich państw". - Może potrzebna mu jest wewnętrzna wojna, konflikt, strach polskich obywateli - bo wtedy lepiej mu rządzić, wtedy łatwiej będzie mu wygrać wybory. Musimy jak najszybciej go odsunąć od władzy, żeby uniknąć tego niebezpieczeństwa. Ono się naprawdę czai za rogiem. Polacy muszą odzyskać kontrolę nad swoim państwem i jego granicami - podsumował Tusk.

Dziennikarze: Paskudne, złe, niezrozumiałe

Wypowiedź byłego premiera nie spodobała się dziennikarzom i internautom, szczególnie lewicowym.

- Ton polskiej debaty migracyjnej staje się kompromitujący dla narodu, którego przedstawiciele, przez wieki swej historii, wielokrotnie szukali w świecie szans na wolność, rozwój, dobrobyt i powodzenie - napisał Konrad Piasecki, dziennikarz związany z TVN24.

- Paskudne. Przypomniał mi się p. Jarosław Kaczyński, który w 2015 r. trwożył, że PO chce sprowadzić do Polski 100 tys. muzułmanów (a oni mają w organizmach różnego rodzaju pierwotniaki). Pomogło mu to wygrać wybory. Donald Tusk chciał go przelicytować? Warto było, Panie Premierze? - zapytał Paweł Reszka, szef działu krajowego "Polityki".

Ukraińcy na naszym rynku pracy nie trafiają tam, gdzie jest na nich zapotrzebowanie

"Obrzydliwy spot"

- Chciałam powiedzieć, że ja tez kompletnie nie zrozumiałam zamysłu Donalda Tuska i jego klipu. Uważam, że jest po prostu bardzo zły i kompletnie nie wiadomo do kogo skierowany. Pozdrawiam i proszę o wpisanie na listę - napisała Dominika Długosz, dziennikarka "Newsweeka".

Krytycznych słów nie szczędził Donaldowi Tuskowi Patryk Michalski, dziennikarz Wirtualnej Polski. - Obrzydliwy spot, który podgrzewa ksenofobiczną licytację. Platforma Obywatelska postanowiła zbić kapitał, rozpętując niechęć wobec migrantów zarobkowych. W kontekście filmu samo słowo „islamski” ma być w domyśle złe, budzące strach - napisał dziennikarz.

„Wiadomości” wytknęły Donaldowi Tuskowi drogie buty

Eliza Michalik broni Donalda Tuska

Donalda Tuska w obronę wzięła Eliza Michalik, dziennikarka współpracująca z Onetem i Radiem Nowy Świat.

- Oczywiście, że tak. Wytykanie Kaczyńskiemu hipokryzji i niekonsekwencji jest bardzo potrzebne. Właśnie przez milczenie wokół takich spraw PiS od lat umiejętnie tworzy wewnętrzne konflikty, strasząc imigrantami, zwłaszcza z krajów islamskich. Czas przestać pozwalać się rozgrywać.

Internauci także nie zostawili suchej nitki na byłym premierze. - haniebne, obrzydliwe, rasistowskie - napisał jeden z nich na Instagramie, pod filmem zamieszczonym na profilu Donalda Tuska. - Obrzydliwe nagranie ociekające ksenofobią. Takiego przekazu można spodziewać się po Konfederacji lub PiS, a nie po kimś, kto mieni się progresywnym politykiem na miarę XXI-wiecznej Europy - skomentował inny użytkownik Instagrama.

"Widzę dwa scenariusze po spocie Donalda Tuska"

Jak może zachować się Donald Tusk po ostrej krytyce jego wypowiedzi?  - Widzę tutaj dwa scenariusze. Scenariusz pierwszy: "Przepraszam, powiedziałem coś, co powinno inaczej wybrzmieć." Pomiędzy założeniami (strategią) przekazu a samym przekazem powstała "tama", która wstrzymała główną myśl autora. To błąd w konstrukcji przekazu. Dopiero po wielokrotnym odsłuchaniu spotu można się domyśleć jaka była jego intencja. Odbiorca może jednak nie zainwestować czasu w wielokrotne odsłuchiwanie spotu i domyślanie się, co chciał przewodniczący Tusk przekazać - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Sebastian Drobczyński, ekspert ds. marketingu politycznego.

- Czy spot zaszkodzi wizerunkowo Tuskowi i Platformie? To zależy, do kogo ten przekaz dotrze i w jaki sposób wykorzysta go konkurencja. Bez odpowiedniej umiejętności "sprzedaży" błędu opinii publicznej nic się nie stanie. Zakładając wysoki odsetek analfabetyzmu funkcjonalnego wśród wyborców, to większość z nich z pewnością nie zrozumie tego przekazu. Albo nie zrozumiałaby, gdyby nie media, które obecnie starają się rozłożyć spot na czynniki pierwsze wskazując na elementy ksenofobii. Czy opozycja będzie umiała to zrobić? To się okaże dzisiaj o godzinie 19.30 [o tej porze jest główne wydanie "Wiadomości" TVP - red.].

Zdaniem eksperta, Tusk i PO nie stracą wśród twardego elektoratu, "gdyż ci wyborcy będą się starać dosłyszeć zamysł (ideę) spotu". - Natomiast straci wśród elektoratu niezdecydowanego, pod warunkiem, że konkurencja będzie umiała to wykorzystać propagandowo w (pre)kampanii i  kampanii wyborczej. Jeżeli konkurencja (i to nie tylko PiS) nie znajdzie sposobu na "sprzedaż" spotu, to się nic nie stanie. Dla wyborców niegłosujących na Tuska i Platformę taki spot jest to crème de la creme z grupy argumentów, dlaczego nie zmienią zdania i nie będą na nich głosować - podkreśla Drobczyński.

Dodaje, że "jeśli ten scenariusz okaże się właściwy, a konkurencja polityczna na tyle skuteczna, że będzie umiała go wykorzystać, to spot powinien nauczyć polityków, że przed emisją tak ważnego przekazu należy robić krótką ocenę ryzyka i badania potencjalnego odbioru wśród wyborców".

"Nie przygotowano wprowadzenia do zmiany narracji"

- Drugi scenariusz to "Mówię, to czego wy się boicie powiedzieć!". Przewodniczący Tusk oraz Platforma dysponują badaniami, które wyraźnie wskazują na negatywny stosunek do imigrantów, zarówno twardego elektoratu partii, jak i wyborców niezdecydowanych skłonnych poprzeć Platformę. Wówczas spot Tuska idealnie wpasowuje się w próbę z jednej strony utrzymania twardego elektoratu, a z drugiej pozyskania niezdecydowanych. Nie ma tu znaczenia oddźwięk spotu wśród wyborców negatywnych. Przeciwnicy i tak nigdy nie zagłosują na Tuska i Platformę - mówi specjalista od marketingu politycznego.

- Jest jednak jeden problem. W mojej ocenie nie przygotowano "wprowadzenia" do zmiany narracji związanej z elementami ograniczeń dla imigrantów. Słowo "ksenofobia" ma silnie negatywny oddźwięk w polskim społeczeństwie. Nie zapominajmy, że do tej pory nie tylko Tusk, ale i Platforma Obywatelska kojarzyła się z partią otwartą i z pewnością wyborcy nie łączyli jej z ksenofobicznymi przekazami. Pytanie, czy zmiana narracji jest spójna z oczekiwaniami wyborców? W tym scenariuszu przewodniczącemu Tuskowi oraz Platformie pozostaje szybkie znalezienie tzw. ambasadorów nowej idei np. wśród dziennikarzy, autorytetów i osób zaufania publicznego - podsumowuje Drobczyński.

Burza po „Resecie”. Rozmówcy odcinają się od serialu, Rachoń zarzuca im cenzurę

"Tusk zagrał radykalnie, o sporą stawkę"

Nieco inne zdanie na ten temat ma dr Krystian Dudek, specjalista z zakresu marketingu politycznego, autor kampanii i doradca sztabów wyborczych, wykładowca Akademii WSB.

- W Polsce nastąpiła już tak daleko idąca polaryzacja wyborców, że nie sądzę, by ten czy inny film mógł zniechęcić wyborców opozycji. Tym bardziej, że po czerwcowym marszu opozycja po raz pierwszy realnie przeszła do ofensywy i ten wiatr w żaglach daje pewną osłonę. Tusk zagrał radykalnie, o sporą stawkę - bo chce wskazać, że Kaczyński nie jest szczery w kontekście komunikowanie kwestii imigrantów. Innymi słowy - Tusk gra kartą i tematem, którym punkty zdobywał do tej pory Kaczyński. Jeśli przekona wyborców, a przynajmniej zasieje w ich głowach myśl, że coś jest na rzeczy, to w kontekście różnych zarzutów wobec PIS może dać cenne punkty sondażowe dla KO, a przynajmniej zniechęcić niektórych wyborców do PIS lub osłabić ich motywację do popierania partii rządzącej. W trwającej już kampanii wyborczej - celem samym w sobie jest i będzie też demobilizowanie elektoratu przeciwnika oraz wyborców niezdecydowanych - mówi nam specjalista.

- Zmiana narracji w przekazie Donalda Tuska faktycznie może być zaskakująca dla jego wyborców. Widać też, że jest zaskoczeniem dla części publicystów wspierających opozycję. Być może wynika z kalkulacji dokonanych po analizie dogłębnych badań, ale mimo to jest to strategia ryzykowna. Rządzący bowiem łatwo mogli pokazać, co na ten sam temat mówił Donald Tusk zaledwie kilka lat temu i wskazać, że przekaz szefa PO jest w związku z tym niewiarygodny. Opinia Polaków na temat przyjmowania nielegalnych migrantów jest negatywna, dlatego PO powinna raczej nie wchodzić w ten obszar i szukać innych tematów, które przyciągną uwagę opinii publicznej. Radykalna zmiana dotychczasowego przekazu zapewne może odbić się w sondażach dla PO niekorzystnie - uważa dr hab. Dariusz Tworzydło, profesor Uniwersytetu Warszawskiego.

Dołącz do dyskusji: Donald Tusk zaskoczył filmem o imigrantach. "Zagrał radykalnie o sporą stawkę"

51 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ggg
czy skrajny cynik i egoista może kogoś zaskoczyć?
0 0
odpowiedź
User
Kiwi
Tusk narodowiec ;-) Tego jeszcze nie grali. Tylko kto się na to nabierze, coraz bardziej prymitywne to wszystko.
0 0
odpowiedź
User
Poland
Ten człowiek nigdy słowa prawdy nie powiedział.
0 0
odpowiedź