Koniec katolickiego radia. Nadawca ma zwrócić dziesiątki mln z Funduszu Sprawiedliwości
Z końcem marca emisję zakończyło Radio Profeto, co zapowiedziano miesiąc temu. Stojąca za rozgłośnią fundacja została wezwana przez ministra sprawiedliwości do zwrotu 66 mln zł.

Emisję Radia Profeto zakończono w nocy z poniedziałku na wtorek. Na początku marca zapowiedział to założyciel rozgłośni ks. Michał Olszewski.
Z wykazu radiopolska.pl wynika, że Radio Profeto prowadziło emisję FM z dwóch obiektów: Tokarnia, Góra Parszywka (92,1 MHz) i Limanowa, Krzyż Milenijny (100,3 MHz). Szerszy zasięg stacja ma za pośrednictwem multipleksów lokalnych DAB+ w Warszawie, Katowicach, Poznaniu, Częstochowie, Toruniu, Rzeszowie i Tarnowie.
Wcześniej Radio Profeto opuściło MUX-y eksperymentalne w Andrychowie, Bielsku-Białej, Gliwicach, Krakowie, Łodzi, Opolu, Starym Sączu i Szczecinie. Stacji można słuchać też w internecie. W styczniu multipleksy lokalne DAB+ opuściło WP Radio. Wirtualna Polska zdecydowała, że chce skoncentrować się na projektach internetowych, takich jak Open.fm.
Ks. Michał Olszewski: brak środków po zajęciu kont bankowych
– Z sercem pełnym wdzięczności, ale i smutku jesteśmy zmuszeni – z uwagi na zajęcie przez organy ścigania naszych kont bankowych, co skutkuje brakiem materialnych środków potrzebnych do dalszej działalności – po kilkunastu latach pięknej i owocnej pracy jako prawdopodobnie największa ambona Słowa Bożego w internecie, ale i na falach eteru, zakończyć nasze dzieła, które dumnie noszą nazwę Profeto – napisał ks. Michał Olszewski w komunikacie sprzed miesiąca.
Zapewnił, że nie ma do nikogo pretensji. – Nie żegnamy się z żalem do kogokolwiek ani nie jesteśmy obrażeni na rzeczywistość, której nie rozumiemy, lecz przyjmujemy to z chrześcijańską pokorą i z głęboką wdzięcznością wobec Boga i wszystkich, którzy byli częścią tej drogi – stwierdził.
Duchowny zapewnił, że nie skupiała się ona na polityce. – Przez te lata nie było na naszej antenie i na naszych internetowych łamach polityki, bieżących spraw świata, nienawiści, oceniania i wichrów codzienności. Staraliśmy się wprowadzać pokój w tę rzeczywistość. Wichry okazały się silniejsze, ale pozostanie to, co udało nam się zrobić – zauważył.
Ks. Olszewski podziękował za lata działania projektu. – Dziękujemy także wszystkim, którzy w różny sposób współtworzyli Profeto – naszym redaktorom, dziennikarzom, technikom, współpracownikom i wolontariuszom. Bez Was to dzieło nie mogłoby istnieć. Niech Bóg obdarza Was obficie swoim błogosławieństwem! Bądźcie blisko Jego Serca! – napisał.

Ks. Olszewski z zarzutami, przez kikla miesięcy w areszcie
26 marca 2024 roku ks. Michał Olszewski został zatrzymany przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prokuratora podejrzewa go o fałszerstwa w latach 2020-2021 w związku z środkami, które jego fundacja otrzymywała z Funduszu Sprawiedliwości.
Poprzez Fundację Profeto duchowny budował ośrodek Archipelag na warszawskim Wilanowie. Śledczy zarzucają księdzu manipulowanie przelewami, aby nie można było sprawdzić faktycznego pochodzenia pieniędzy. Łącznie fundacja otrzymała 98,9 mln zł z Ministerstwa Sprawiedliwości. Fundusz Sprawiedliwości powołano w celu wsparcia ofiar przestępstw.
Duchowny w liście opublikowanym przez TV Republika i tygodnik „Sieci” twierdził, że był poniżany i odmawiano mu wody. Prawicowe media postawiły nawet tezę, że księdza Olszewskiego torturowano. Centralny Zarząd Służby Więziennej stanowczo zdementował te informacje. Pod koniec października po wpłaceniu 350 tys. zł poręczenia ksiądz Olszewski opuścił areszt.
Pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości do zwrotu
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar wezwał osiem podmiotów do zwrotu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Jak podkreślono w poniedziałek w komunikacie Ministerstwa Sprawiedliwości, poprzednie władze resortu sprawiedliwości przyznały pieniądze tym podmiotom, "choć nie spełniały one wymaganych kryteriów bądź miały być przeznaczone na cele odmienne od tych, które finansować miał Fundusz".
"Wystąpienie o zwrot dotacji jest efektem szerokiej kontroli, która odbyła się w resorcie" - przekazało MS. Podkreślono też, że wezwane do zwrotu pieniędzy podmioty mają zwrócić je na rachunek Funduszu Sprawiedliwości w ciągu 15 dni od otrzymania wezwania do zapłaty.
>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń z mediów i marketingu
Wezwania od szefa MS zostały skierowane do: Fundacji Profeto – zwrot 66 mln 87 tys. 467 zł, Fundacji Mocni w Duchu – 9 mln zł, Stowarzyszenia Fidei Defensor – 3 mln 802 tys. 665 zł, Fundacji Centrum Pomocy Pokrzywdzonym i Prewencji Przestępczości - 3 mln 435 tys. 534 zł, Fundacji Instytut Praworządności – 2 mln 761 tys. 701 zł, Fundacji św. Benedykta – 2 mln 138 tys. 76 zł, Fundacji RTCK – Rób To Co Kochasz – 1 mln 464 tys. 200 zł, Fundacji Instytut Suwerenności i Dziedzictwa w Europie – 638 tys. 328 zł.
"Wysokość kwoty do zwrotu została ustalona na podstawie drobiazgowej analizy dokumentacji, sprawozdań, wyciągów bankowych, a także protokołów rozliczenia dotacji. Kontrola służyła weryfikacji czy i na jaką dokładnie skalę budżet Funduszu Sprawiedliwości w ubiegłych latach był realizowany niezgodnie z procedurami. Sprawa budzi zainteresowanie opinii publicznej i dotyczy bardzo poważnych kwot" - czytamy w komunikacie.
Według ministerstwa sprawiedliwości, zgodnie z ustawą o finansach publicznych kontrola stanowi formalną podstawę do ubiegania się o zwrot nienależnych środków publicznych, a w przypadku jego braku do dochodzenia należności na drodze prawnej.
Wiceszefowa MS Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która odpowiada za Fundusz Sprawiedliwości, podkreśliła, że rozliczenie nieprawidłowości w przyznawaniu dotacji z tego funduszu jest warunkiem do otworzenia nowego rozdziału w jego historii.
"Rozdziału może mniej spektakularnego, lecz opartego na pieniądzach publicznych trafiających w sposób przejrzysty do osób potrzebujących, dla których ten fundusz celowy został stworzony" - podkreśla wiceszefowa MS cytowana w komunikacie.
"Mamy w Polsce w zakresie pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem olbrzymie potrzeby i to tam powinny być kierowane środki, a nie służyć wspieraniu okręgów wyborczych wybranych polityków czy wsparcia organizacji według innych nietransparentnych kryteriów" – dodała Rudzińska-Bluszcz.
Ministerstwo Sprawiedliwości przypomniało też, że szef MS w listopadzie ub.r. podpisał rozporządzenie, które na nowo reguluje zasady przyznawania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Zgodnie z jego treścią wyeliminowane zostały tzw. jedenastki, czyli przepis umożliwiający kierownictwu resortu uznaniowe przyznawanie projektom dotacji.
Dołącz do dyskusji: Koniec katolickiego radia. Nadawca ma zwrócić dziesiątki mln z Funduszu Sprawiedliwości