„Gazeta Wyborcza” prawie w połowie cyfrowa. Technologia pomoże w subskrypcjach?
Liczba subskrybentów cyfrowych „Gazety Wyborczej” zatrzymała się na pułapie 300 tys. Natomiast udział obszaru cyfrowego w przychodach dziennika z treści i reklam zbliża się do 50 proc. – Jasne dla wszystkich wydawców jest, że motorem dalszego wzrostu subskrypcji jest technologia – podkreślił Wojciech Bartkowiak, członek zarządu Agory.

Segment prasy drukowanej i cyfrowej grupa Agora w czwartym kwartale 2024 roku wypracował 25,1 mln zł przychodów ze sprzedaży wydawnictw, czyli przede wszystkim „Gazety Wyborczej”, a także kilku czasopism. Wobec 27,3 mln zł rok wcześniej oznacza to spadek o 8,1 proc.
W przypadku samej „Gazety Wyborczej” kwartalne wpływy zmalały r/r o 8,4 proc. do 23,9 mln zł, a całoroczne przychody – o 4,4 proc. do 95,7 mln. – Rzutowały na to przede wszystkim spadające przychody ze sprzedaży papierowego wydania „Gazety Wyborczej” przy jednocześnie rosnących wpływach ze sprzedaży cyfrowych dostępów do treści Wyborcza.pl – wyjaśniono w sprawozdaniu finansowym Agory.
CZYTAJ TEŻ: „Gazeta Wyborcza” i Gazeta.pl jako osobne spółki. Na początek zyski
Sprzedaż egzemplarzowa i prenumeratowa „Wyborczej” w czwartym kwartale ub.r. poszła w dół o 19,6 proc. r/r do 32 176 egz. (dane Polskich Badań Czytelnictwa). Natomiast liczba aktywnych użytkowników subskrypcji cyfrowej „GW” od dwóch lat utrzymuje się na poziomie 300 tys. Pierwszy raz osiągnęła ten pułap na przełomie 2022 i 2024 roku. Na koniec ub.r. aktywnych było ponad 302 tys. aktywnych płatnych dostępów cyfrowych.
Wzrost e-subskrypcji „Wyborczej” wyhamował
Wojciech Bartkowiak, członek zarządu Agory odpowiadający za segment prasowy, pytany na telekonferencji inwestorskiej o to, że „GW” nie notuje już wzrostów liczby subskrybentów cyfrowych, zwrócił uwagę, że to globalny trend. Przywołał głosy, które pojawiały się podczas niedawnego INMA Media Subscriptions Summit.
– U bardzo wielu wydawców liczba subskrypcji w ostatnim okresie nie rośnie – stwierdził. – Jasne dla wszystkich wydawców jest, że motorem dalszego wzrostu subskrypcji jest technologia. Ta technologia, która pozwala dzisiaj zdecydowanie lepiej personalizować treści, pozwala wdrażać tak zwany dynamiczny paywall, indywidualnie dostosowany do wydawców – zaznaczył.
Według niego rozwiązania technologiczne pozwalają zmniejszać wskaźnik rezygnacji z subskrypcji. – My oczywiście różne rozwiązania budujemy i też szukamy na zewnątrz – dodał.
CZYTAJ TEŻ: TOK FM po zmianie władzy ma mniej słuchaczy. Ale bije inne rekordy
Bartkowiak zauważył, że odbiorcy płatnych treści mniej są zainteresowani materiałami stricte newsowymi. – Powszechny jest trend pewnego unikania, news avoidance, takiej hard informacji politycznej. To nie jest pole takiego dynamicznego wzrostu jak kiedyś. W związku z tym wydawcy, my również, mają różne pomysły nie z obszaru takich czystych wiadomości – stwierdził. – Są różne pomysły w rodzaju portalizacji pewnych obszarów, my mamy w grupie bardzo duże możliwości pójścia tą ścieżką – zaznaczył.
Członek zarządu Agory zwrócił też uwagę, że subskrypcje cyfrowe nie są jeszcze usługami powszechnymi. – Jeśli przyjrzeć się, do jak niewielkiego procenta gospodarstw domowych w ogóle dotarły subskrypcje, to na pewno jest jeszcze pole do wzrostu – ocenił.
AI nie do tworzenia płatnych treści
Zdaniem Wojciecha Bartkowiaka błyskawiczny rozwój treści generowanych przez sztuczną inteligencję może sprawić, że bardziej doceniane będą te przygotowane przez ludzi. Menedżer przywołał dane z Digital News Report Reutera pokazujące, że 20–25 proc. odbiorców mediów nie chce czytać treści tworzonych przez AI.
– To znaczy jest jakaś bardzo istotna grupa odbiorców mediów, która zdecydowanie chce mieć do czynienia z informacjami przygotowywanymi przez ludzi, dziennikarzy. Chodzi o wiadomości, które nie są generowane w sposób sztuczny, tylko są sprawdzone – powiedział.
>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń z mediów i marketingu
– W tym sensie wartość treści, które będą tworzyć wydawcy, może paradoksalnie wzrosnąć i też dołożyć swoją cegiełkę do tego, że ta skłonność do zasubskrybowania takiego rodzaju informacji może być większa – ocenił.
Coraz więcej wpływów „GW” z internetu
W 2024 roku nieznacznie zwiększyły się natomiast przychody reklamowe „Gazety Wyborczej”: o 1,3 proc. do 52,8 mln zł, z czego w czwartym kwartale – o 2,8 proc. do 14,9 mln. W sprawozdaniu Agory wskazano, że „rzutowały na to przede wszystkim wyższe wpływy reklamowe z internetowej wersji dziennika przy jednocześnie niższych wpływach z papierowej wersji”.
„Gazeta Wyborcza” już 46,5 proc. swoich przychodów wypracowała w ub.r. w obszarze cyfrowym. To o 2 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Agora zaznaczyła, że to efekt wyższych wpływów zarówno z reklam internetowych, jak i subskrypcji cyfrowych. Z kolei w czwartym kwartale ub.r. udział przychodów cyfrowych sięgnął 48,5 proc., po wzroście r/r o 1,5 pkt proc.
W czwartym kwartale 2024 roku przychody grupy Agory zwiększyły się o prawie 5 proc., głównie dzięki wzrostowi w kinach Helios o ponad jedną piątą. Firma w całym ub.r. osiągnęła rekordowy w swojej historii zysk EBITDA, zaś jej zyskowność netto osłabiły m.in. niekorzystne dla niej zmiany kursów walut.
Dołącz do dyskusji: „Gazeta Wyborcza” prawie w połowie cyfrowa. Technologia pomoże w subskrypcjach?
Tak, że Bartkowiak mówi otwartym tekstem w biały dzień o tym, że "agora buduje folwark cyfrowy dla ludu.
Taki swój prywatny. Tak, lud za ten folwark zapłaci z własnej woli.
Khe, khe.