Właściciel Canal+ oskarżany o serię ataków na nowy kanał
Francuski nadawca publiczny France 2 pokazał materiał, w którym oskarżył powiązaną z Vivendi agencję Progressive Media o prowadzanie na portalu X zmasowanych ataków na kanał Ouest France TV. Ma on zastąpić w naziemnej telewizji cyfrowej należącą do Canal+ stację C8.
W zeszłym roku Arcom, francuski odpowiednik KRRiT zdecydował, że nie przedłuży koncesji naziemnej kanału C8. Stacja była krytykowana i karana za program Cyrila Hanouna, w którym miało dochodzić do szerzenia dezinformacji, krytyki imigrantów, kobiet i środowisk LGBT. W związku z tą decyzją i sporem podatkowym Canal+ zdecydował o usunięciu z naziemnej telewizji cyfrowej płatnych stacji: Canal+, Canal+ Cinéma, Canal+ Sport i Planète.
Kampania wymierzona w nową stację
Kilka miesięcy temu francuski regulator zdecydował, że miejsce C8 zajmie kanał Ouest France TV (OFTV). Ma trafić na multipleks najpóźniej 1 września 2025 roku. W ofercie znajdą się formaty typu talk-show, dokumenty, programy o walce z dezinformacją, rozrywka czy transmisje sportowe.
Jak informuje telesatellite.com, powołując się na ustalenia France 2, w ostatnim czasie na koncie LesCorsairesFr na portalu X zaczęły pojawiać się materiały oczerniające nową stację. „Korsarze” zarzucają nadawcy, że nie jest gotowy na rozpoczęcie nadawania od marca i oszukał regulatora Arcom. W rzeczywistości odpowiednik KRRiT od razu dał stacji czas do 1 września.
Zdaniem osób prowadzących profil, kanał będzie propagował „skrajnie lewicowy ekstremizm”. Cytowana przez France 2 organizacja Reporterzy bez granic ustaliła, że za kontem stoi agencja Progressive Media, powiązana z Vivendi (przed debiutem na londyńskiej giełdzie Canal+ wydzielono ze struktur tego koncernu kontrolowanego przez Vincent’a Bolloré’a).
Dziennikarze dotarli do dokumentu z logotypem „Korsarzy”. Zaleca się w nim przeprowadzenie kampanii wymierzonej w nową stację. Jak informuje 42mag.fr, najpierw miałoby dojść do ataków za pośrednictwem mediów społecznościowych. Później miałaby powstać strona walki ze stacją. W ciągu kolejnych 72 godzin planowano umieścić od 2 do 3 tys. wpisów na portalu X.
Reporterzy bez granic twierdzą, że stworzono nawet fałszywe kopie ich strony z nieprawdziwymi artykułami. Wszystko po to, żeby dostać się na początek wyników wyszukiwarki Google. - Jest to forma dezinformacji, którą Rosjanie wykorzystują do kopiowania francuskich portali. Tutaj mamy francuski podmiot oddalony tylko o kilka stacji metra od naszej siedziby – mówił Arnaud Froger z Reporterów bez granic.
Strony z fałszywymi stanowiskami i kontrowersyjne konto na X zostały już usunięte. Szef Progressive Media zaprzeczył jakoby profil był opłacany przez firmę, ale przyznał Les Corsaires to szczery ruch w obronie wolności słowa. Fałszywe strony określił prymitywnym wymysłem. Koncern Vivendi nie odpowiedział na pytania w tej sprawie. Reporterzy bez granic powiadomili organy ścigania o próbie podszywania się pod organizację.
Dołącz do dyskusji: Właściciel Canal+ oskarżany o serię ataków na nowy kanał