SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Będzie mniej telewizji naziemnych? „Pasmo wyjątkowo cenne dla operatorów komórkowych”

Za kilka lat liczba naziemnych kanałów telewizyjnych może  się zmniejszyć. Bardzo prawdopodobne, że część pasma zajmowanego obecnie przez DVB-T i DVB-T2 trafi do sieci komórkowych.

Wymiana anten na maszcie w Rykach, fot. Emitel Wymiana anten na maszcie w Rykach, fot. Emitel

Ostateczne decyzje zapadną na Światowej Konferencji Radiokomunikacyjnej, która odbędzie się w 2023 roku. Gorąca dyskusja na temat spodziewanych zmian już rozpoczęła się m.in. w Czechach, gdzie aż 65 proc. mieszkańców korzysta z naziemnej telewizji. W Polsce to zaledwie 35 proc., na Słowacji tylko 28 proc. Na razie multipleksy naziemne mogą korzystać z kanałów 6-12 i 21-60. Od 2022 roku będą to tylko 6-12 i 21-48. Po 2030 najprawdopodobniej 6-12 i 21-36.

Oznacza to, że multipleksów będzie mniej, a co za tym idzie mniej miejsc dla nadawanych na nich kanałów telewizyjnych. Już w 2022 roku pasmo 700 MHz trafi do operatorów. Liczba stacji naziemnych jednak nie spadnie, bo Polska przejdzie na standard DVB-T2, który pozwala na nadawanie większej liczby kanałów lub poprawę jakości dotychczasowych. Jeśli w 2030 roku operatorom przypadnie także pasmo 600 MHz i nie zostanie wdrożony jeszcze wydajniejszy standard, to miejsc na multipleksach może być mniej lub pogorszy się jakość nadawanych kanałów.

„Sieci komórkowe potrzebują coraz większych zasobów pasma”

Jakie są szanse na to, że pasmo 600 MHz przypadnie operatorom komórkowym? - Naprawdę ciężko jest już dziś wypowiadać się co do tego, co zostanie ustalone w 2023 roku. Na pewno trwają rozmowy i analizy, bo sieci komórkowe obsługują coraz więcej ruchu, a w związku z tym potrzebują coraz większych zasobów pasma. Pasmo 600 MHz, które byłoby zapewne nazywane „trzecią dywidendą cyfrową" (pierwsza to 800 MHz, druga to 700 MHz), jest wyjątkowo cenne dla operatorów komórkowych ze względu na swoją charakterystykę propagacyjną, czyli bardzo dobre parametry związane z przenikaniem przez przeszkody oraz podatność na uginanie się wzdłuż krzywizny Ziemi zapewniające dalekie zasięgi. Szczególnie w Polsce, gdzie mamy stosunkowo niewielką gęstość zaludnienia poza ośrodkami miejskimi i w czasach zdalnej nauki oraz pracy ciężko jest w inny, ekonomicznie uzasadniony sposób dotrzeć na takich obszarach z dobrej jakości dostępem do internetu - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Witold Tomaszewski, rzecznik prasowy Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Zdaniem urzędnika piłka jest cały czas w grze, a dyskusje trwają m.in. na forum Unii Europejskiej. - w sprawozdaniu przedłożonym Komisji Pascal Lamy, przewodniczący grupy wysokiego szczebla ds. przyszłego stosowania zakresu ultrawysokiej częstotliwości (470–790 MHz), zalecił udostępnienie do 2020 r. (z tolerancją +/- dwa lata) zakresu częstotliwości pasma 700 MHz do celów bezprzewodowych usług szerokopasmowych. Takie uwolnienie pomogłoby w osiągnięciu celu, którym jest długoterminowa przewidywalność regulacyjna dla cyfrowej telewizji naziemnej poprzez udostępnienie zakresu częstotliwości poniżej pasma 700 MHz w okresie do roku 2030, choć wymagałoby to przeprowadzenia przeglądu do roku 2025. Z kolei Grupa ds. Polityki Widma Radiowego w swojej opinii na temat długoterminowej strategii przyszłego zastosowania zakresu ultrawysokiej częstotliwości w Unii Europejskiej z dnia 19 lutego 2015 r. zaleciła do roku 2030 utrzymanie dostępności zakresu poniżej pasma 700 MHz do celów świadczenia usług radiodyfuzyjnych. Podsumowując: z jakąkolwiek wiążącą odpowiedzią należy poczekać co najmniej do zakończenia WRC-23, a pewnie jeszcze dłużej - tłumaczy Tomaszewski.

Prezes Emitela: Będą silne głosy za utrzymaniem pasma na potrzeby telewizji

Dla rządów w całej Europie udostępnienie pasma 600 MHz oznaczać będzie miliardy euro od operatorów zainteresowanych tymi częstotliwościami. Jeśli dojdzie do przekazania częstotliwości, to w mniej korzystnej sytuacji mogą znaleźć się nadawcy i firmy ich obsługujące, takie jak Emitel. - W związku z rozwojem telekomunikacji bezprzewodowej, a w szczególności telefonii 5G, wzrasta zapotrzebowanie na pasmo częstotliwości. Dlatego podczas  Światowej Konferencji Radiokomunikacyjnej podjęte zostaną działania mające na celu pozyskanie nowych zakresów częstotliwości. Jeżeli chodzi o pasmo 600 MHz to jest ono przeznaczone obecnie na emisję telewizji naziemnej  i nie przewidujemy zmian co do alokacji tego zakresu co najmniej do roku 2030 - przekonuje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Andrzej Kozłowski, prezes Emitela.

Menadżer zwraca jednak uwagę, że na wielu rynkach europejskich DVB-T jest wciąż bardzo popularną formą odbioru telewizji. - Pomimo rozwoju streaming'u i platform VoD, telewizja linearna pozostaje bardzo popularna i zapewne to się nie zmieni w dłuższym horyzoncie. Jeżeli chodzi o formy dystrybucji sygnału telewizyjnego to nadawanie naziemne pozostaje bardzo ważną platformą zarówno dla nadawców telewizyjnych, ale także rządów w większości krajów a także regulatorów rynku, którzy działają w interesie swoich obywateli, w tym wypadku widzów.  W Europie są kraje takie jak np. Czechy, Hiszpania, Francja, Włochy czy Polska, w których telewizja naziemna jest znaczącym medium i w których popularność tej platformy nie tylko nie maleje, ale nawet wykazuje tendencję wzrostową - argumentuje Kozłowski.

Szef Emitela spodziewa się, że sprzeciw wobec przekazania kolejnych częstotliwości sieciom komórkowym będzie duży. - W naszej ocenie należy się spodziewać silnych głosów za utrzymaniem pasma na potrzeby telewizji naziemnej. Ewentualne ograniczenia mogą nastąpić w bardzo odległej perspektywie, ale będą z kolei kompensowane poprzez rozwój technologii a co za tym idzie bardziej optymalne wykorzystania pasma. Dobrym przykładem jest zmiana standardu nadawania z DVB-T/MPEG4 na bardziej efektywny standard DVB-T2/HEVC, która nastąpi w przyszłym roku w Polsce. To będzie znaczący skok jakościowy, który pozwoli m.in. na zwiększenie jakości obrazu i dźwięku oraz poszerzenie oferty programowej - twierdzi Kozłowski.

„Republika Czeska skansenem”

Hana Továrková, przewodnicząca Rady Czeskiego Urzędu Telekomunikacyjnego (CTU) podczas konferencji Digimedia 2021 zdradziła, że jest mało prawdopodobne, aby jej rząd bronił pasma 600 MHz, które jest obecnie wykorzystywane przez DVB-T2. Czechy prawdopodobnie będą za tym, żeby częstotliwości przekazać operatorom telefonii komórkowej. Zdaniem Továrkovej nieekonomiczne jest utrzymywanie równolegle sieci naziemnej telewizji oraz internetowych, do której w późniejszej przyszłości mogłyby się przenieść kanały telewizyjne. Taką koncepcję zakładają m.in. raporty EBU, czyli organizacji zrzeszającej europejskich nadawców publicznych.

- Republika Czeska jest pewnym „skansenem”, w którym przeważa bezpłatny odbiór naziemnej telewizji cyfrowej, podczas gdy w większości krajów europejskich udział telewizji naziemnej jest marginalny. W związku z tym CTO nie będzie nawet próbować bronić pasma 600 MHz dla transmisji telewizyjnych na Światowej Konferencji Radiokomunikacyjnej w 2023 roku. Wszystkie okoliczne kraje mają zupełnie inne podejście, więc nasze szanse byłyby zerowe - zauważyła Továrková. Jej zdaniem zgody na nadawanie dla niektórych multipleksów nie powinny być przedłużane na okres po 2030 roku.

Streaming alternatywą dla naziemnej telewizji

Zgodnie z agendą cyfrową Unii Europejskiej 90 proc. powierzchni Polski będzie pokryte światłowodem. Przekazanie pasm zajmowanych przez DVB-T2 na rzecz operatorów telefonii komórkowej spowoduje, że w pozostałych częściach kraju dostępne będą bezprzewodowe i szybkie łącza internetowe. Już teraz w ramach 5G operatorzy oferują znacznie większe limity danych niż w przypadku 4G. Po otrzymaniu dodatkowych pasm, nastąpi dalsza poprawa. Im niższa częstotliwość, tym większy zasięg internetu. W ramach LTE wykorzystywane są pasma 800 MHz, 1800 MHz, 2100 MHz i 2600 MHz. Po 2030 roku może dojść do nich pasmo 600 MHz. Oznacza to poprawę zasięgu i przepustowości. Dzięki takim zmianom szybki internet dotrze także do małych miejscowości. Ich mieszkańcy będą mogli oglądać telewizję dzięki streamingowi. Bez konieczności instalowania anteny naziemnej czy satelitarnej. W wielu krajach streaming rozwija się bardzo szybko. Na przykład w Chorwacji anteny satelitarne i naziemne na śmietnikach to częsty widok.

Jakie kanały są dostępne na multipleksach?
 
W ramach pierwszego multipleksu są nadawane: Eska TV, Polo TV, Fokus TV, Silver TV, Stopklatka, TTV, TV Trwam i TVP ABC. W skład MUX-2 wchodzą: Polsat, Super Polsat, TV4, TV6, TVN, TVN7, Puls i Puls 2. W ofercie MUX-3 są: TVP1 HD, TVP2 HD, TVP3, TVP Info, TVP Sport HD i TVP Historia. W czwartym multipleksie niekodowany jest tylko kanał Wydarzenia24. Pozostałe stacje wchodzą w skład od dawna niepromowanego przez Cyfrowy Polsat pakietu TV Mobilna i są kodowane. To Polsat News, Polsat Film, Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Polsat Café, Polsat Play, Nickelodeon, Comedy Central, Polsat Comedy Central Extra, Kino Polska, Tele 5, TVP Seriale,  AntyRadio, RMF FM, RMF Maxx, Radio Plus, Eska Rock, Muzo FM, Tok FM, Vox FM, Radio Zet, Rock Radio i Radio Złote Przeboje.

Piąty multipleks to test Telewizji Polskiej w DVB-T2. Standard ten II kwartale 2022 roku zastąpi DVB-T. Osoby posiadające starsze telewizory lub dekodery będą musiały je wymienić, aby dalej korzystać z naziemnej telewizji. Niedawno ruszyła kampania społeczna w tej sprawie. W skład MUX-5 wchodzą: TVP Dokument HD, TVP Kobieta HD, TVP Kultura HD, TVP Polonia HD i TVP Rozrywka. W przyszłym roku multipleks wejdzie w skład naziemno-internetowej platformy TVP. Pojawią się w nim prawdopodobnie kanały TVP 4K, TVP Nauka i TVP Muzyka.

Mieszkańcy Warszawy, Łodzi, Gdańska, Katowic i Bydgoszczy mogą odbierać emisje testowe TVN Grupy Discovery. W ofercie multipleksu próbnego są: TVN HD, TVN 7 HD, TTV HD i Metro HD. W Warszawie i we Wrocławiu testy prowadzi z kolei spółka BCAST związana z Cyfrowym Polsatem. W ten sposób można oglądać Polsat HD i TV Republika. Wkrótce może do nich dołączyć katolicka stacja EWTN Polska, a emisja testowe mogą pojawić się także w Lublinie i Gdańsku.

W skład MUX-8 wchodzą: Metro, Nowa TV, TVP Kobieta, TVP Kultura, WP i Zoom TV. W niektórych rejonach Polski działają też multipleksy regionalne. Firma MWE Michała Winnickiego posiada takowe w Jeleniej Górze/Lubaniu/Bolesławcu, Częstochowie, Kamieńsku, Wrocławiu i prowadzi emisję testową w DVB-T2 w Szczecinie, a wkrótce powinny ruszyć emisje testowe w Gdańsku i Warszawie. Poza stacjami lokalnymi w ramach tych MUX-ów są najczęściej oferowane: Filmax, Home TV, Nuta TV, Power TV, Stars.TV, Super TV, Top Kids JR i TV Okazje.

Które kanały mogłyby zniknąć?

Krytycy zmian za naszą południową granicą zwracają uwagę, że ewentualne przeniesienie części kanałów do streamingu wiązałoby się z koniecznością wykupywania przez wszystkie zainteresowane gospodarstwa domowe usług szybkiego dostępu do internetu. W Czechach w naziemnej telewizji cyfrowej mogłyby pozostać jedynie stacje nadawcy publicznego. Czeskie media informują, że częstotliwości naziemne po 2030 roku są jedną wielką niewiadomą.

W Polsce dyskusja na temat pasma 600 MHz nie jest jeszcze tak ożywiona. Większość koncesji naziemnych stacji komercyjnych wygasa przed 2030 rokiem. Koncesja dla TVN7 wygasa już w lutym przyszłego roku, głównego kanału TVN wygasa 14 kwietnia 2024. Koncesja kanału Metro wygasa 28 grudnia 2025 roku, a TTV 23 lutego 2031 roku. Koncesja głównego kanału Polsatu wygasa 2 marca 2024 roku, stacji TV4 2 lutego 2029 roku, TV6 22 lipca 2030 roku, Super Polsatu 29 sierpnia 2030 roku, Eska TV 26 maja 2029 roku, Polo TV 24 lutego 2031 roku. Z końcem 2023 roku kończy się też rezerwacja MUX-4, z którego oferowane są płatne kanały Polsatu i niekodowana stacja Wydarzenia24.

W niektórych krajach, jak choćby Niemcy, nadawcy komercyjni nie inwestują dużo w nadajniki naziemne. Wychodzą bowiem z założenia, że atrakcyjni z punktu widzenia reklamodawców widzowie korzystają z telewizji kablowej czy satelitarnej. To, że w Polsce emisja naziemna jest znaczącym źródłem odbioru pokazał spadek widowni Polsat News po zakończeniu niekodowanej emisji tej stacji. Stacja od 1 do 7 września miała 85,8 tys. widzów, co dało jej 1,57 proc. udziału. W okresie poprzedzającym wejście na rynek Wydarzeń24 stacja miała średnio 113 tys. osób (1,97 proc. udziału). Podobne wyniki Polsat News miał również w analogicznym okresie rok wcześniej, tj. od 1 do 7 września 2020 roku - 113,2 tys. widzów (1,93 proc. udziału) – wynika z udostępnionej portalowi Wirtualnemedia.pl analizy One House opracowanej na podstawie danych Nielsen Audience Measurement.

Wielu odbiorców naziemnej telewizji narzeka na słabą jakość wielu oferowanych tam kanałów. Spowodowane jest to dużą liczbą powtórek i reklam. Rozwój streamingu, który pozwala uniknąć tych problemów może spowodować, że technologia naziemna będzie popularna zwłaszcza wśród najstarszych widzów, odchodząc stopniowo do lamusa. W płatnych platformach streamingowych reklam nie ma, a jeśli kanały są oferowane w ramach catch-up-tv, to można je przewinąć. To możliwe chociażby w Playerze. Alternatywą dla płatnych platform są też te oferowane w modelu AVoD, czyli z reklamami. Tak działa chociażby Polsat Go. Odbiór w streamingu nie oznacza więc konieczności korzystania z płatnych treści.

Dołącz do dyskusji: Będzie mniej telewizji naziemnych? „Pasmo wyjątkowo cenne dla operatorów komórkowych”

22 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gosc
Nic w Czechach nie zniknie, obecnie 3 główne multipleksy są nadawane SFN na kanałach 26,28 i 31 więc poniżej 600MHz , multipleksy lokalne o małym zasięgu jakoś poupychają. Właśnie ptoblrmem są polskie nadajniki zakłócające te sygnały np. Kalisz , które powinny iść w odwrotnej polaryzacji jeśli już ktoś tak źle dobrał częstotliwości.
0 0
odpowiedź
User
Xyz
Niby dostęp naziemnie do 100 kanałów, ale i tak najchętniej ogląda się do 5 ulubionych. Wszystkie te Mango, TV Okazje, kanały teledyskowe są zwykłymi zapychaczami. Dobrze byłoby, aby zniknęły. Szkoda prądu na ich nadawanie. Dla nadawcy są oczywiście najtańsze w produkcji, ale dla widza są nieatrakcyjne. Zostawić telewizje informacyjne, dokumentalno-naukowe, kulturalne, sportowe i dziecięce. Reszta do kablówek dla kolekcjonerów dużej liczby kanałów.
0 0
odpowiedź
User
Pieknie
Czyli ma być duomonopol cyfrowego Polsatu i Canal Plus
0 0
odpowiedź