Dzieci w sieci wciąż niedostatecznie chronione. To wyzwanie także dla branży marketingowej
Dzieci, które nie skończyły nawet 13 lat, spędzają w internecie ponad 4,5 godziny dziennie, z czego większość w mediach społecznościowych i serwisach z wideo – wynika z nowych danych Gemiusa, opublikowanych w ramach raportu „Internet dzieci”. To rodzi szereg reperkusji i pytań o to, czy dorośli i biznes potrafią zadbać o bezpieczne środowisko internetowe? – Jeżeli marka chce docierać do określonej grupy, a część pieniędzy jest wydawane na dotarcie do dzieci, to jest to oburzające. Marketing kierowany do dzieci powinien być poza dyskusją – powiedział podczas debaty Krzysztof Mikulski, szef PBI.
Dołącz do dyskusji: Dzieci w sieci wciąż niedostatecznie chronione. To wyzwanie także dla branży marketingowej
Niestety większość rodziców jest zbyt leniwa, aby skonfigurować w Windowsie czy Androidzie podstawową i wbudowaną kontrolę rodzicielską (nie trzeba być jakimś specem od IT... firmy udostępniają mnóstwo tutoriali i instrukcji... wystarczy przeczytać).
Rodzice mają często zerowe pojęcie co dzieciaki instalują, w jakich serwisach zakładają konta (z reguły podając fałszywy wiek), w co grają (rodzice nie zwracają uwagi na oznaczenie wiekowe na kupowanych grach video) itd.
A dodatkowo polska prawica (pod fałszywymi przesłankami i przesądami... większość protestujących nawet nie przeczytała programu na stronach ministerstwa) storpedowała przedmiot Edukacja zdrowotna (był był obowiązkowy), gdzie właśnie Internet i profilaktyka uzależnień jest częścią podstawy programowej tego przedmiotu.