SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Kevin sam w Nowym Jorku” filmowym hitem 2017 roku. „Listy do M. 2” na drugim miejscu (top 50)

W zeszłym roku spośród pokazanych w telewizji filmów największą widownię zgromadziła kultowa produkcja „Kevin sam w Nowym Jorku”, a wiceliderem były „Listy do M. 2”. Wśród 50 topowych tytułów 26 miejsc to pozycje wyemitowane przez Polsat - wynika z raportu Wirtualnemedia.pl.

Spośród filmów fabularnych w 2017 roku największą widownię zgromadziła kultowa produkcja „Kevin sam w Nowym Jorku”. W Wigilię w Polsacie obejrzało ją średnio 4,40 mln widzów (1-minutowy zasięg tej emisji wyniósł 9,03 mln widzów), co przełożyło się na 32,14 proc. udziału w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów - wynika z danych Nielsen Audience Measurement, udostępnionych portalowi Wirtualnemedia.pl przez Codemedia.

Drugie miejsce zajęła druga część „Listów do M.”. Była to najchętniej oglądana polska produkcja, która pokazana 3 listopada w TVN miała 2,80 mln oglądających (zasięg na poziomie 6,60 mln), a jej SHR% wyniósł 18,67 proc.

Oczko niżej znalazł się film „Szybcy i wściekli 6”. Produkcję tę 14 kwietnia w TVN śledziło 2,66 mln widzów (18,95 proc. udziału; RCH na poziomie 7,02 mln).

Czarta była animacja „Minionki rozrabiają” TVN z 24 lutego (2,50 mln widzów; 15,99 proc. udziału), a czołową piątkę uzupełnia katastroficzna produkcja „Pojutrze” z 9 stycznia (2,48 mln widzów; 16,36 proc. udziału).

14. miejsce zajął pokazany w telewizyjnej Czwórce film „Sprawiedliwi - Wydział Kryminalny. Wszystko się może zdarzyć” (2,13 mln widzów; 13,21 proc. udziału; emisja 3 grudnia). Jest to najwyżej będąca produkcja, która nie została pokazana w kanałach należących do tzw. „wielkiej czwórki”.

W rankingu 50 najchętniej oglądanych programów najwięcej - 26 - pozycji zajęły filmy pokazane w Polsacie. Piętnaście lokat należało do TVN, sześć - do TVP1, dwie - do TVP2, a jedna - do TV4.

Wśród widzów w grupie komercyjnej 16-49 liderem oglądalności też był „Kevin sam w Nowym Jorku”, który 24 grudnia miał 2,24 mln osób, co dało Polsatowi 39,47 proc. udziału.

Drugie miejsce należało do „Pojutrze” Polsatu (1,59 mln widzów; 24,99 proc. udziału), a podium uzupełniają „Szybcy i wściekli 6” TVN (1,57 mln widzów; 28,66 proc. udziału).

Dołącz do dyskusji: „Kevin sam w Nowym Jorku” filmowym hitem 2017 roku. „Listy do M. 2” na drugim miejscu (top 50)

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Racjonalny
Kevin jest nie do zajechania; różnica pomiędzy nim a drugim miejscem to półtora miliona widzów. PÓŁTORA MILIONA. To jest przepaść. Ten film nie spadnie z anteny przez kolejne czterysta pięćdziesiąt lat.
0 0
odpowiedź
User
wbw
Tragedia,tylko prymityw moze rok w rok ogladac cos tak glupiego,beznadziejnego jak filmy o kevinie
0 0
odpowiedź
User
chodzę na dwóch nogach
Ja nie uważam tego filmu za głupi i beznadziejny. Jest dobry, mimo że amerykański. Propaguje pewne wartości konserwatywne (wiadomo, jest to film o tematyce Bożonarodzeniowej). Pokazuje walkę ze złodziejami, a więc propaguje pozytywne wzorce. Dostarcza też sporo humoru. Nie oszukujmy się - ten film jest kultowy i ponadczasowy i nic tego nie zmieni.

Prymitywne jest jednak oglądanie go akurat w Polsacie. Zresztą, oglądanie jakichkolwiek filmów w telewizjach komercynych jest z natury swojej prymitywne, bo jak można akceptować przerywanie filmów dennymi reklamami?!

Każdy inteligentny, trzeźwo myślący człowiek już dawno ma ten kultowy film na DVD i ogląda kiedy chce, bez przerw reklamowych! Nie musi się katować reklamowym Polsatem! I tak właśnie działa, proszę Państwa!

Nawiasem mówiąc, bardzo żałuję, że TVP nie ma praw do tego filmu. Pamiętam, jak dawno dawno temu oglądało się "Kevina" właśnie w TVP, ale potem Polsat przejął ekskluzywne prawa do tego filmu i chyba już tak łatwo się już ich nie pozbędzie. Pozostaje więc ratować się płytą DVD, bo to jest jedyny sposób komfortowego obejrzenia tego kultowego filmu.
0 0
odpowiedź